26 stycznia 2011

Chiny, Białoruś... - to nie koniec

Nasz polski socjalistyczny totalitaryzm i wiele innych podobnych za żelazną kurtyną nieco mnie przyzwyczaił do antywolnościowych zachowań. Ale mnie nie uśpił. Kubański terror od lat nieprzerwany (vide zeszłoroczna Nagroda Sacharowa dla kubańskiego działacza Fariñasa), dziwne posunięcia rządu Węgier ws mediów, cały bagaż świat arabskiego (Pakistan!).. Lista jest długa i nieprzyjemna. Wydarzenie w grudniu na Białorusi i więzienna "szopka" noblowska zgotowana przez rząd Chin (to były dwa puste symboliczne krzesła: w Oslo i Strasburgu) to gorzkie owoce 2010 roku. Stąd w końcu cytat z GW:

Adam Pomorski, prezes Polskiego PEN Clubu; Paweł Huelle, wiceprezes; Ewa Lipska, wiceprezes 2010-12-20,

Apelujemy do władz Białorusi o bezzwłoczne uwolnienie Uładzimira Niaklajewa - piszą w oświadczeniu członkowie Polskiego PEN Clubu
Wśród dziesiątków ofiar bestialstwa na ulicach Mińska znalazł się Uładzimir Niaklajew, jeden z najwybitniejszych współczesnych poetów białoruskich, były Prezes Białoruskiego PEN Clubu i Związku Pisarzy Białoruskich, kandydat na prezydenta kraju w ostatnich wyborach. Jeszcze przed wczorajszą obywatelską manifestacją osaczony na ulicy przez specnazowców, na oczach umundurowanych funkcjonariuszy został pobity do nieprzytomności i przewieziony do szpitala z rozległym urazem mózgoczaszki. Niebawem ze szpitala uprowadziło go siłą kilku nieznanych sprawców w cywilu.

Znamy w Polsce Niaklajewa jako poetę i jako wybitnego tłumacza polskich poetów - począwszy od klasyków XVI-XIX wieku. Gościliśmy poetę na spotkaniach autorskich w wielu miastach Polski, w tym również w siedzibie Polskiego PEN Clubu w Warszawie - po raz ostatni w listopadzie tego roku na prezentacji jego poematu Polonez w trójjęzycznym wydaniu białoruskim, litewskim i polskim.

Apelujemy do władz Białorusi o bezzwłoczne uwolnienie poety i zapewnienie mu opieki medycznej. Apelujemy o wstrzymanie brutalnych represji wobec działaczy i wyborców opozycji oraz dziennikarzy i o zagwarantowanie swobód obywatelskich w imię ideałów Międzynarodowej Karty PEN, która głosi: "PEN Club opowiada się za zasadą nieskrępowanego przekazu myśli wewnątrz każdego narodu i między wszystkimi narodami, a jego członkowie zobowiązują się w swoim kraju lub w społeczności, do której należą, występować przeciwko wszelkim formom tłumienia wolności słowa. PEN Club opowiada się za wolnością prasy i przeciwstawia się arbitralnej cenzurze w czasach pokoju - w przeświadczeniu, że nieuchronne dążenie świata ku wyższym formom organizacji politycznej i gospodarczej wymaga swobody krytyki władz, urzędów i instytucji".