25 stycznia 2011

Urodziny Lutosławskiego



"Nieopodal gmachu warszawskiej filharmonii, wieczorem 25 stycznia 1913 roku, przyszedł na świat Witold Lutosławski. Był trzecim, najmłodszym synem trzydziestotrzyletniej Marii z Olszewskich i trzydziestodwuletniego Józefa Lutosławskiego. Dziewięć lat wcześniej urodził im się Jerzy, a cztery lata wcześniej – Henryk" - tak życiorys Mistrza Lutosławskiego z Warszawy rozpoczyna Towarzystwo im. Witolda Lutosławskiego.
Musze przyznać, że w mojej Dwójce raczej rzadko trafiam na tego Twórcę. Może się nieco mylę. A jednak nietrudno zauważyć, ze przewagę ma muzyka klasyczna, folkowa, ludowa, dawna, potem współczesna i jazz... a i to nie koniec bogatych propozycji muzycznych.Dlatego ucieszyłem się niedawno grą o płytę tygodnia w poranku: "Lutoslawski's Last Concert" firmy Naxos (premiera 2010-10-04) nagrana w Toronto w 1993 roku (na stronach empiku można trochę posłuchać).
Za dwa lata okrągła rocznica Jego urodzin. Zastanawiam się czy mogą za Culture.pl powiedzieć: "Witold Lutosławski to największy - obok Fryderyka Chopina i Karola Szymanowskiego - kompozytor polski wszystkich czasów. Jest klasykiem muzyki XX wieku, tak jak Bela Bartók, Siergiej Prokofiew czy Olivier Messiaen"? Nie. Na razie mój Lutosławski to tajemnicza mieszanka wysokiej muzyki, matematyki i racjonalizmu. Nie wiem dlaczego... Ale nie spoczywam na lurach (nie Laurach :) - za dwa lata musi być inaczej!