16 października 2010

Wnioski niewesołe

Patrzę na ilość postów w ostatnich miesiącach i drżę. Prawie nic mojego pióra. W sumie lepiej czytać mądrzejszych. (Teraz kończę genialnego Pilcha Upadek człowieka... i dziś ze smutkiem zamknąłem Waldorffa Słowo o Kisielu,  już ostrzę zęby na Konwickiego i Steinhausa Słownik racjonalny itp.). No ale tutaj tyle przedruków z Gazety i Polityki, więc decyzja: teraz trzeba nadrabiać zaległości w czytaniu. Choć czasem coś wpiszę.