6 grudnia 2012

Nic nie wiem

Tak, Sokratejskie scio me nihil scire pasuje teraz do mojej lektury. Postanowiłem zająć się wreszcie kwestią Auschwitz. Nie chodzi nawet o miejsce zamieszkania: Oświęcim. O wiele bardziej o jakąś przeczuwalną lukę w mojej głowie. Bo niby wiem, niby rozumiem, niby potrafię to i owo opowiedzieć o tym hitlerowskim Obozie Zagłady. Choć nie znam wielu (wielu...) dat i szczegółów wydaje mi się, że poziom utrzymuję. Nie! To tylko przeczucia. Tylko gdybanie. Poziom raczej wulgarnie nieprzystający do tzw. faktów z historii, socjologii, medycyny, etyki. Nie przesadzam. To co wiem, czy raczej przeczuwam, to ogólniki gdzieś usłyszane, zbyt szybko przebiegnięte oczami, które nie szukały... człowieka z Auschwitz.


Właściwie, ze wstydem to piszę, pierwszy raz "usiadłem" poważniej nad sprawą tego Obozu. Oczywiście duże litery przez wzgląd na często bezimiennych (choć ponumerowanych rzetelnie!) ludzi, którzy tam - tu! - zginęli. Antoni Kępiński mnie powalił. "Rytm życia" - liczyłem na ogólne rozważania, a tu psychiatria. Wspaniała erudycja, głębia, ostrość spojrzenia, wielka wiara w człowieka i zarazem realizm (nie socjalistyczny) humanistyczny. Ech! Żałuję, że nie mogłem go posłuchać na uczelni. Primo Levi wpadł mi w oko wcześniej, ale musiał czekać. Wiedziałem, że jest w mojej bibliotece: szukając czegoś innego natknąłem się na starą zaczytaną cienką książkę i jest! Wiedziałem, że zniszczone pozycje są raczej świetne w odróżnieniu od starych i nienaruszonych np.: "Marksizm i procesy rozwoju społecznego". Levi pisze pokornie i prosto. To jego świadectwo poobozowe o Auschwitz przeżytym na własnej skórze. W tytule "Czy to jest człowiek" (jednak bez pytajnika) zawiera się kwestia najważniejsza. Złe słowo "kwestia" - zbyt naukowe chłodne. Chodzi mi o konkretną osobę, ale bez wskazywania palcem. Przede mną kosmos w kilkudziesięciu kilogramach, świat niewyrażony niewyrażalny.  "Cóż za monstrum jest tedy człowiek? - pisze Pascal - Cóż za osobliwość, co za potwór, co za chaos, co za zbieg sprzeczności, co za dziw! Sędzia wszechrzeczy, bezrozumny robak ziemny; skarbnik prawdy, zlew niepewności i błędu; chluba i zakała wszechświata (Myśli 859). 

Czy to jest człowiek

Wy, którzy żyjecie bezpiecznie 
W waszych ciepłych domach, 
Wy, którzy wracając wieczór 
Zastajecie ciepły posiłek i przyjazne twarze; 

Zastanówcie się, czy jest człowiekiem 
Ten, co pracuje w błocie, 
Co nie zna spokoju, 
Co walczy o połówkę chleba, 
Co umiera bez żadnego powodu. 
Zastanówcie się, czy to jest kobieta 
Bez włosów i bez nazwiska, 
Z pustką w oczach i wyschłym łonem, 
Jak zimowa żaba, 
I nie ma już siły, by pamiętać. 

Pomyślcie, że tak było: 
Przekazuję wam te słowa. 
Wyryjcie je w swoim sercu, 
Siedząc w domu, idąc ulicą, 
Kładąc się spać i wstając; 
Powtórzcie je waszym dzieciom 

Albo niech się zawali wasz dom, 
Niech was porazi choroba, 
Wasze potomstwo niech odwróci od was twarz.

(Primo Levi)

Wydaje mi się, a raczej już jestem pewien, że po zamknięciu ostatniej kartki poczuję głód, będę chciał jeszcze. Może w nieskończoność.