1 maja 2012

Usłyszeć Cuefx i... umrzeć

Formacja nazywa się Cuefx a płyta International Post-War Chill. Trafiłem na nią dziś (dopiero) buszując po jazzowych stronach blogspotu. Całość do posłuchania lub/i kupienia na  exportlabel.bandcamp.com/album/international-post-war-chill od kilku miesuęcy 2012. Nie wiem jak znaleźć coś więcej o tej grupie. Wiem, że pochodzi z BYTOMIA. Tak, to w Polsce. Serio. Wystarczy wejść na  soundcloud.com/cuefx. Na  antymuza.pl znajduje się fantastyczny opis albumu, który w znacznej części przytaczam:

Intro (Culture Industry)  Na początku dźwięki czepiają się naszych ubrań i wyrywają nas z szarej ulicy w psychodeliczną mgławicę jazzu. W podróż zabieramy  stary zepsuty gramofon i stary telewizor.
Internal Conflict Zaczyna się spokojnie, hip-hopowo bassowe intro. Ciężki bass. Bardzo przestrzenny utwór. Już tutaj pojawiają się wpływy muzyki tybetańskiej. Starych ludów, kultur wschodu,zachodu, australii amazonii,co chcecie!  Instrumenty które od zawsze pojawiały się w rytualnej muzyce. Różnego rodzaju flety  oraz ulubione didgeridoo.
Neurodramatic Hip Hop (Part 1)  Płynnie przechodzi w saksofony i przenosimy się do starego Nowego Jorku z saksofonem w walizce.
International Post-War Chill  Kościelny jazz. Krajobraz wyludnionego powojennego miasta i  zacięty hejnał z rozwalonej wieży. Wszystko bardzo rytmiczne,bardzo niesie. Kończy się zepsutym radiem.
War (Skit) Wchodzimy w szalony świat nu – jazzu. Przejściem.
Who Wants A Bomb  (In Memory Of Allen Ginsberg) Kto chce bombę? Na pewno nie Allen Ginsberg którego pamięci poświęcona jest ta piosenka. Mamy iść się pierdolić ze swoją bombą atomową – jak mówi Ginsberg w wierszu „Ameryka”. W swingujący rytm.
Re-Manhattan Blues Znowu niesie nas na Manhattan.
Neurodramatic Hip Hop (Part 2) Oba neurodramatyczne hip hopy mają w sobie dzikość nu – jazzu, noc Nowego Jorku i swag hip hopu.
Scaring The Buddhist Dlaczego Cuefx chcieli przestraszyć buddystę? Nie wiemy ale na specjalnym nagraniu słychać jak mimo wszystkich mechanicznych metalicznych dźwięków tłoków i fabryk którymi chcieli go straszyć, on spogląda na nich z uśmiechem i dalej obracając paciorki w palcach śpiewa niewzruszenie mantrę wielkiego współczucia.
25 Years Of True Love Jazz. Wojskowy jazz. Jazz żołnierza zmuszonego wyjechać na wojnę,wracającego po 25 latach do wyludnionego rozwalonego miasta. Fucking sorrow. With milk?
Outro (City Traffic) Autostrada wyprowadzająca nas z miasta.
-----
Dobre w warstwie słownej i usznej. Nie? Swoje preferencje muzyczne sami Wykonawcy na T-Moblile-Music.pl ujmują tak:
cuefx electonics nujazz dubstep beats broken jazz chill downtempo avantgarde noise future and old.
W RadioJazz.fm Ryszrd Skrzypiec ujawnia skład: "W nagraniu albumu wzięli udział: Dominik Strycharski (flety, wokale, tekst), Aleksander Papierz (saksofony), Tomasz Barzęc (trąbka, głos) i Jacek Latoń (Cuefx), który czuwał nad całością i spajał każdy dźwięk tak, abyśmy mogli poznać w pełni International Post-War Chill. Gościnnie wystąpili prof. Tadeusz Slawek (wykład), dj Jazzbin (skrecze) oraz Elwira Skrobska (głos)."
A na koniec - jak zawsze fantastyczna - recenzja albumu CUEFX Bartka Chacińskiego w Polityce.pl pod tytułem CHILL ME OUT.
Co robić 1.maja gdy upał niemiłosiernie tnie wlewa się itp.? Może CUEFX... i umrzeć.