7 listopada 2009

Trochę jazzu

Dzięki radiowej oczywiście Dwójce odżyły we mnie wspomnienia o jazzie. Kiedyś słuchałem przypadkowych płyt winylowych. Był tam Krzysztof Ścierański i coś orleańskiego... Miałem około dwunastu lat. Dopiero teraz się budzę. Odkrywam dla siebie nazwiska: Davis ("Kind of Blue" z 1959 r. a jakże!), Al DiMeola, Możdżer, Soyka, Stańko ("Dark Eyes" - a szkoda, że do Bielska-Białej nie pojadę na premierę podczas 7. JAZZOWEJ JESIENI), Coltrane, Glasper, Kaczmarczyk, Herdzin, Vandermark, Djangirov, McFerrin, Corea, Gayle, Ptaszyn. Na dzisiejszą noc przygotowuję interpretacje Chopina i Words Możdżera oraz Litanię Stańko. Szukam też czegoś więcej o Kaczmarczyku. Dobrze, że wróciłem.