28 kwietnia 2009

Wreszcie odpocząć




Zazdroszczę Gałczyńskiemu leśniczówki Pranie na Mazurach. Właściwie nie samego budynku, ale czasu z przyrodą. Jezioro Nidzkie, drzewa, ścieżki, słońce nad mgłami i zwierzęta... długo mogę wymieniać. Wolę jednak zatopić się "Kronice Olsztyńskiej":
i uchwycić to wszystko rękami,
ucałować to wszystko ustami
i tak zajść, jak słońce zachodzi.


Chętnie bym teraz zaszedł. Uciekł przed domem, pracą i kołowrotem dnia i nocy. Czasem chcę wyć jak Adaś Miauczyński (Świr-Kondrat), że muszę odpocząć! Bo nie umiem odpoczywać. Sen nie wystarcza. Potrzebuję oderwania - nie na chwilę, na dłużej. Ale wiem, że się nie da. "O obowiązku druga" moja pieśń aliteracka i sfrustrowana oj dana dana. Zostaje mi zazdrościć Gałczyńskiemu...
fot. e-Mazury.com.pl



Miła ta Wiosna tego roku...