23 kwietnia 2014

Na stole

Między 3. i 4. zdjęciem wielkanocnego stołu u mamy wybrałem się na podmiejską prawie przechadzkę nad miejscowe wody. Doszedłem jednak do dziecięcej "górki", na której zdobywałem pierwsze i jedyne szlify narciarskie - teraz znalazłem opuszczony sad działkowy, nową przepompownię  ścieków, łąkę mleczy, dwa gołębie na trzech drutach elektrycznych. A potem, cóż? Szynka pieczona z chrzanem i jajkiem drobno krojonym... przysmak coroczny na wiosenne moje święta rodzinne. Takie chcę.