11 marca 2012

Zmiany. Decyzja.

Uświadomiłem sobie, że przerwa w blogowaniu nie wpływa na mnie negatywnie. Czyli: blog to nie nałóg. Niespecjalnie mi zależy na dokumentowaniu wydarzeń z życia. W sumie: po co? dla kogo? Wpisywanie myśli, zdjęć etc. lub wymyślanie tematów również wydaje mi się bezcelowe. I tak piszę zazwyczaj coś w kalendarzu, notatniku, w komórce...

Wiem, że muszę zmienić strategię bloga. Zostaje sam blog - to jednak ważny zapis! - ale posty rzadziej, przypadkowo, bez zabawy w formatowanie, bez częstych przedruków z Gazety czy Polityki, bez sztucznej inteligencji i kreacji, bez względu na innych czytających lub o wiele bardziej nie-czytających.

Czyli jak będzie? Krótko: mniej, spontanicznie, luźno, autentycznie.(mam nadzieję:)