18 stycznia 2016

Wspomnienie sylwestra

Ponad dwa tygodnie nowego roku minęły, a ja wracam do sylwestra 2015. Był szczególny. Piękny zachód słońca, ciepło w sumie, cicho. Najbardziej jednak zaskoczyły mnie ptaki. Były ich tam nad stawami dziesiątki, może setki: poza kaczkami i łyskami, kormorany, czaple siwe. Na gałęziach zmarzłych drzew owocowych żywe raniuszki - niesamowite ptaszki. Obok cudowny dzięcioł zielony. A nad brzegiem bardzo uważny lękliwy zimorodek. Czułem się jak szczęściarz widząc tutaj takie okazy. Resztę widać... szkoda tylko, że brak tych ptaków za zdjęciach.