25 grudnia 2014

Sein und Klaus

Żadne to odkrycie i nie powstało po holiłoodzkim filmie typu happy chrystmas,  raczej po spacerze z dziećmi nad niejedym stawem w te święta i szukaniem starych dębów,  lip, brzóz, kormoranów, żurawi,  cyranek, setek mew  i rybitw..., raczej po szczerej właśnie szczerej rozmowie z żoną i już po daniach,  po niby wigiliach - chodzi o prawdę i obecność bliskiego mi człowieka. To jest zasada istota tych i wielu innych świąt.

wietrzna wigilia